Miasto w drobnych ogłoszeniach. Obraz łódzkiej codzienności z lat 1868–1872
Niniejsza publikacja przedstawia obraz codziennego życia Łodzi w latach 1868–1872, odtworzony na podstawie ogłoszeń drobnego handlu zamieszczanych w Lodzer Zeitung.
Niniejsza publikacja przedstawia obraz codziennego życia Łodzi w latach 1868–1872, odtworzony na podstawie ogłoszeń drobnego handlu zamieszczanych w Lodzer Zeitung.
Album Widoki Łodzi z 1896 roku Bronisława Wilkoszewskiego ukazuje cztery najważniejsze świątynie wielowyznaniowej, dynamicznie rozwijającej się Łodzi końca XIX wieku.
Gawęda opowiada o wyścigu z 1868 roku, w którym łódzka publiczność obserwowała z zapartym tchem zmagania wiedeńskiego biegacza o imieniu Antoni i nieznanego z imienia jeźdźca z Łodzi, rywalizujących niczym bohaterowie lokalnej sceny sportowej.
Publikacja obejmuje artykuł zatytułowany „Spis najstarszych grodów oraz wykaz jaskiń w Królestwie Polskim dla użytku turystów”, wzbogacony o dodatek w postaci „Mapy najstarszych grodów i jaskiń w Królestwie Polskim”. Tekst ukazał się na łamach „Rocznika Łódzkiego” Gebethnera i Wolffa na rok 1914, na stronach 342–354.
Artykuł „Stan moralny Łodzi” przedstawia analizę statystyczno‑społeczną danych dotyczących przestępczości i zjawisk patologicznych w Łodzi w roku 1912, opublikowanych w „Roczniku Łódzkim Gebethnera i Wolffa na rok 1914”.
Artykuł „Łódź w cyfrach”, opublikowany w „Roczniku Łódzkim Gebethnera i Wolffa na Rok 1914”, przedstawiał syntetyczny portret gospodarczy Łodzi jako największego ośrodka przemysłowego Królestwa Polskiego.
Oto przed Tobą gawęda, którą za chwilę przeczytasz, została swobodnie oparta na treści prasowej notki zatytułowanej „Gdy żona pośle męża po sprawunki… Najpierw zakupy, a potem hulanka”, opublikowanej w łódzkiej gazecie „Łódzkie Echo Wieczorne”.
W rubrykach ogłoszeń drobnych, skromnych, często ledwie kilkuzdaniowych zapisane zostały losy ludzi stojących na progu zmian, szukających pracy, bezpieczeństwa, a czasem po prostu szansy, by zaistnieć w tętniącym życiem mieście.
W niniejszej publikacji zaglądamy w zakurzone rubryki ogłoszeń prasowych „Lodzer Zeitung” z lat 1868 i 1872, skromne, lecz wymowne świadectwa życia codziennego mieszkańców dawnej Łodzi.
Boisko jako lustro obyczajów. Etyka sportowa w prasie łódzkiej z 1924
W dawnych czasach, gdy Łódź dopiero uczyła się swojego wielkomiejskiego kroku, a ulice pachniały jednocześnie parą z fabryk i świeżym słodem z okolicznych piwnic, lokalne ogłoszenia prasowe potrafiły powiedzieć o życiu więcej niż niejedna kronika.
W Łodzi lat 60-70. XIX wieku życie toczyło się nie tylko wokół fabryk i jarmarków, ale też… wokół krowy, która „łysa, czarna i mała” zaginęła na targu, świni, co „biała jak sumienie dziecka” przepadła bez śladu, czy konia, który z sankami ruszył w nieznane, zostawiając właściciela w emocjonalnym chomącie.
W dniu 22 marca 1925 roku w Łodzi odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy ku czci Nieznanego Żołnierza, ufundowanej przez Radę Miejską.
Artykuł „Przepisy o pomocy lekarskiej w fabrykach i zakładach przemysłowych w Guberni Piotrkowskiej” przedstawia szczegółowe przepisy dotyczące organizacji opieki medycznej…
Oto artykuł z 1898 roku, opublikowany w łódzkim dzienniku „Rozwój”, jest fascynującym świadectwem entuzjazmu i obaw towarzyszących narodzinom nowoczesnej komunikacji w regionie łódzkim.
Przenieśmy się na chwilę do Łodzi sprzed ponad wieku (1912-1913) tam, gdzie tramwaj dzwonił jak rozdrażniony budzik, poczta kipiała jak garnek z pierogami, a Święty Mikołaj zamiast rozdawać prezenty, rozdawał… rózgi i reprymendy.