Zapisane w murze. Tum łęczycki w artykule z 1903

Z prasy Łódzkiej z okresu XIX-XX wieku. Zdjęcie poglądowe.

W roku, gdy Polska jeszcze pod jarzmem zaborców trwała, lecz serce jej biło mocno w piśmie i słowie, ukazał się artykuł, co nie tylko opowiadał o kamieniach i murach, ale i o duszy miejsca, co przetrwało wieki. Tum łęczycki w artykule „Tum pod Łęczycą”, spisanym przez samą Redakcję, znalazł swe miejsce w numerach 43–56 „Tygodnika Polskiego pisma ilustrowanego poświęconego sprawom społecznym, literackim, rzemieślniczym, przemysłowym i handlowym”.

Ów „Tygodnik Polski”, wydawany przez Edmunda Chrzanowskiego w Warszawie, był nie tylko gazetą był latarnią w mroku, co oświetlała przeszłość i teraźniejszość, ucząc, wzruszając i budząc dumę. A w tym właśnie numerze, na stronach sięgających aż po 680, znalazła się opowieść o Tumie, miejscu, gdzie kamień przemawia, a cisza niesie echo synodów, modlitw i legend.

Oryginał tej publikacji, jak przystało na skarb narodowy, spoczywa dziś w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie, dostępny dla każdego, kto zechce zajrzeć w przeszłość przez portal cyfrowy: crispa.uw.edu.pl. A że tekst ten należy do domeny publicznej, wolno nam go czytać, cytować, a nawet — jak teraz — snuć z niego gawędę, co pachnie historią i starą drukarską farbą.

Oto główne tematy, które przewijają się przez treść artykułu z 1903 roku o Tumie pod Łęczycą, niczym wątki w dobrze utkanym gobelinie historii:

  • Szczegółowy opis budowy kolegiaty tumskiej: układ naw, wieże, portale, sklepienia.
  • Elementy charakterystyczne dla stylu romańskiego: surowość, masywność, małe okna, kamienne detale.
  • Przeszłość Tumu jako pierwotnej lokalizacji Łęczycy.
  • Wzmianki o synodach prowincjonalnych i roli kolegiaty jako centrum duchowego i politycznego.
  • Opowieści o „górze szwedzkiej” i domniemanym pogańskim kultowym miejscu.
  • Ludowe wierzenia związane z podziemnymi przejściami i dawnymi wydarzeniami.
  • Ślady po pożarach, odbudowach i ingerencjach w pierwotną strukturę.
  • Przejścia od romańskiego do gotyckiego stylu w niektórych elementach wnętrza.
  • Opis kapituły kolegiackiej: jej członkowie, funkcje, codzienne życie.
  • Wspomnienie o obrazach, relikwiach i sakralnych przedmiotach.
  • Wzmianki o pochowanych osobistościach: Leonard z Oleśnicy, Trojan ze Ślesina.
  • Związek z otoczeniem i krajobrazem.
  • Położenie świątyni względem Łęczycy i okolicznych terenów.
  • Opis przyrody, łąk, torfowisk i ich wpływu na odbiór miejsca.

O miejscu niezwykłym, gdzie kamień przemawia głosem wieków, a historia splata się z legendą — o Tumie pod Łęczycą, jak to opisano w „Tygodniku Polskim” z roku 1903.

Zdjęcie "Tum pod Łęczycą" w artykule autora: "Redakcja"; publikacja: czasopismo "Tygodnik Polski pismo ilustrowane poświęcone sprawom społecznym, literackim, rzemieślniczym, przemysłowym i handlowym"; rok/nr wydania: 1903, Nr 43-56 (str. 680); wydawca: Edmund Chrzanowski, Warszawa, 1903; Lokalizacja oryginału i zbiory: Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie - crispa.uw.edu.pl. Prawa: Domena publiczna.
Zdjęcie „Tum pod Łęczycą” w artykule autora: „Redakcja”; publikacja: czasopismo „Tygodnik Polski pismo ilustrowane poświęcone sprawom społecznym, literackim, rzemieślniczym, przemysłowym i handlowym”; rok/nr wydania: 1903, Nr 43-56 (str. 680); wydawca: Edmund Chrzanowski, Warszawa, 1903; Lokalizacja oryginału i zbiory: Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie – crispa.uw.edu.pl. Prawa: Domena publiczna.

Spójrzmy na tę świątynię, co wyrasta z ziemi niczym pomnik dawnych wieków. To kolegiata w Tumie perła romańskiej architektury, co od ponad dziewięciu stuleci strzeże pamięci o czasach, gdy Polska dopiero uczyła się chodzić w chrześcijańskich sandałach. Dwie wieże, jak strażnicy historii, wznoszą się ku niebu, każda zakończona smukłą iglicą i krzyżem, co wskazuje drogę nie tylko pielgrzymom, ale i myślom zatopionym w przeszłości. Kamienne mury — surowe, masywne, z niewielkimi oknami — mówią językiem romańskim, prostym, ale pełnym godności. Tu nie ma ozdobników dla oka — tu jest siła, trwałość i duch. Otoczona drzewami, kolegiata zdaje się być częścią krajobrazu, jakby wyrosła z tej ziemi, z torfowisk i łąk, które pamiętają jeszcze pogańskie obrzędy i szwedzkie obozy. A przecież to miejsce nie tylko dla legend — to tu odbywały się synody, tu spoczywają dostojnicy, tu modlili się ludzie, których imiona zatarł czas, ale których obecność wciąż czuć w chłodzie kamienia.

Treść postu polecana  Uroczyste posiedzenie Rady Miejskiej w Łodzi w dniu 11.11.1928

Dawno, dawno temu, gdy Polska dopiero stawiała pierwsze kroki w chrześcijańskim świecie, wzniesiono świątynię, która do dziś stoi jak niemy świadek dawnych czasów. Tum łęczycki, bo o nim mowa, to nie byle jaka budowla to jeden z najstarszych zabytków architektury romańskiej w kraju, datowany na koniec XI wieku.

Tum nie stoi w samym sercu Łęczycy, lecz o parę wiorst dalej, na wzgórzu, otoczony przez wieś Tum. Dawna Łęczyca ponoć właśnie tam się znajdowała, zanim przeniesiono ją na obecne miejsce. Między Tumem a miastem rozciągają się łąki, a na nich szańce zwane „górą szwedzką”. Lud mówi, że to pozostałość po obozie Szwedów, choć niektórzy snują domysły, że stała tam kiedyś pogańska świątynia.

Podanie niesie, że to Mieszko I, świeżo po przyjęciu chrztu, kazał wznieść tę świątynię. Kościół ma trzy nawy, z których główna wysoka i niegdyś sklepiona, dziś nosi ślady pożaru i przebudowy. Boczne nawy i zewnętrzne mury zachowały swój pierwotny charakter: surowy, kamienny, z niewielkimi oknami, jakby czas ich nie tknął.

Wieże kościoła to osobna opowieść: pięć kondygnacji, z których pierwsza przypomina warowną basztę, a kolejne — romańskie, ozdobione oknami i przechodzące w ośmiokąt dopiero w XVII wieku. Na szczycie iglica z krzyżem, co wskazuje niebo.

Przy głównych drzwiach znajdziecie romański portal, wykuty z kamienia, z rzeźbą Matki Boskiej z Dzieciątkiem i klęczącymi aniołkami. Kolumny krótkie, z liściastymi kapitelami, a tu i ówdzie wycięte zwierzęta, jakby zaklęte w kamieniu.

Wewnątrz gotyckie sklepienia, wspierane przez fantastyczne potwory, co zdają się strzec świętości miejsca. W posadzce kamienne pomniki, choć czas zatarł ich inskrypcje. Dwa grobowce zasługują na szczególną uwagę: Leonarda z Oleśnicy i Trojana ze Ślesina, fundatora kruchty.

W Tumie odbyło się aż 12 synodów prowincjonalnych. Kapituła była zacna: prałaci, kanonicy, wikariusze, mansjonarze, penitencjarze i psałterzyści wszyscy mieli tu swoje miejsce. Stalle kanonickie przetrwały do dziś, a podziemny tunel ponoć łączy kościół z zamkiem łęczyckim.

Treść postu polecana  Bryczki w służbie mieszkańcom Łodzi

Choć skarbiec nie obfituje w liczne pamiątki, to obraz Matki Boskiej malowany na drewnie i srebrny krzyż kuty o prawdziwe klejnoty duchowej przeszłości.

Tak oto kończy się moja opowieść streszczeniem publikacji będąca o Tumie pod Łęczycą, miejscu, gdzie kamień mówi, a przeszłość wciąż oddycha. Jeśli kiedyś zawędrujecie w te strony, nie zapomnijcie spojrzeć na świątynię nie tylko oczami, ale i sercem. Bo to nie tylko budowla to opowieść o Polsce, która się rodziła.

„Do najstarszych zabytków w kraju należy niezaprzeczenie tum łęczycki, który, z małemi zmianami, dochował nam rzadki pomnik architektury krajowej z końca XI stulecia.” – [cytat z artykułu].

Indeks osobowy.

  • Mieczysław I – Domniemany fundator kościoła po przyjęciu chrztu
  • Leonard z Oleśnicy – Pochowany w kościele, był tam między 1513–1517
  • Trojan ze Ślesina – Fundator kruchty, zmarły w 1558
  • Edmund Chrzanowski – Wydawca czasopisma „Tygodnik Polski”

Indeks miejsc.

  • Tum pod Łęczycą – Lokalizacja kościoła, wieś wokół świątyni
  • Łęczyca – Miasto przeniesione z pierwotnej lokalizacji
  • Zamek łęczycki – Połączony tunelem z kościołem
  • Torfowiska między Tumem a Łęczycą – Miejsce szańców i „góry szwedzkiej”
  • Warszawa – Miejsce wydania czasopisma

Indeks rzeczowy.

  • Kościół tumski – Główny temat artykułu; zabytek z XI wieku
  • Góra szwedzka – Szańce na torfowisku, związane z obozem Szwedów
  • Portal romański – Kamienny portal z rzeźbą Matki Boskiej
  • Sklepienia gotyckie – Wnętrze kościoła, ozdobione zwierzęcymi potworkami
  • Pomniki kamienne – W posadzce kościoła, częściowo starte
  • Grobowce – Leonarda z Oleśnicy i Trojana ze Ślesina
  • Stalle kanonickie – Zachowane wyposażenie kapituły
  • Skarbiec – Zawiera obraz NMP i srebrny krzyż
  • Tunel podziemny – Łączy kościół z zamkiem łęczyckim

Index historyczny.

  • Koniec XI wieku – Budowa kościoła tumski w Tumie pod Łęczycą jako jednego z najstarszych zabytków w Polsce.
  • Czasy pogańskie (przed XI w.) – Przypuszczalne istnienie świątyni pogańskiej na wzgórzu, gdzie później wzniesiono kościół.
  • Po 966 roku – Legendarna fundacja kościoła przez Mieszka I po przyjęciu chrztu.
  • XVII wiek (połowa) – Dobudowanie czwartej kondygnacji wież w formie ośmiokąta.
  • 1513–1517 – Leonard z Oleśnicy pełni funkcję w kościele; jego grobowiec znajduje się przed prezbiterium.
  • 1558 – Śmierć Trojana ze Ślesina, fundatora kruchty; jego grobowiec znajduje się w posadzce kościoła.
  • Okres nieokreślony – Obóz Szwedów pod Łęczycą; od tego czasu szańce nazwano „górą szwedzką”.
  • Nieokreślone daty – Odbycie 12 synodów prowincjonalnych łęczyckich w kościele tumski.
  • 1903 – Publikacja artykułu w „Tygodniku Polskim”; autor: Redakcja; wydawca: Edmund Chrzanowski.

Z publikacji współczesnych.

Treść postu polecana  Rozwój osad wokół Łodzi w XIX w. wg Słownika geograficznego Królestwa Polskiego 1880-1902 cz. 3

Źródło/www.

Views: 45