W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Temat wystawy w Centrum Dialogu w Łodzi

Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.

Łódź to nie tylko miasto z mapy, to przestrzeń utkanych wspomnień, języków, twarzy i historii, które przetrwały najciemniejsze rozdziały XX wieku. Wystawa „W Łodzi jesteśmy zakorzenieni”, prezentowana w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, to opowieść o dziewięciu Ocalałych z łódzkiego getta, których losy splatają się z historią miasta niczym korzenie drzew w Parku Ocalałych.

To nie jest zwykła ekspozycja. To las pamięci, w którym każdy panel jest jak pień drzewa, mocny, pełen życiodajnych soków przeszłości. To miejsce, gdzie trauma spotyka radość, a milczenie ustępuje rozmowie. Gdzie śmiech zgodnie z żydowską tradycją staje się aktem odwagi wobec cierpienia.

Zapraszam do wspólnej podróży przez Łódź przedwojenną, wojenną i powojenną, przez języki, domy, fabryki i wspomnienia. Wystawa jest dostępna bezpłatnie w Centrum Dialogu przy ul. Wojska Polskiego 83. Jej kuratorzy, Patrycja Dołowy i Michał Adamiak, zapraszają do refleksji, rozmowy i zakorzenienia się w historii, która choć bolesna to jest także źródłem siły.

Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.
Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.

Wędrując po przestrzeni Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi, trudno nie odnieść wrażenia, że oto wchodzimy do lasu pamięci. Nie jest to jednak las zwyczajny, to gęstwina wspomnień, korzeni i gałęzi, które splatają się w opowieść o mieście, które nie zapomina. Wystawa „W Łodzi jesteśmy zakorzenieni” nie tylko mówi o historii, ona ją oddycha, szepcze i śpiewa w językach, które kiedyś rozbrzmiewały na ulicach Bałut i Polesia: po polsku, jidysz, hebrajsku, rosyjsku, niemiecku.

Każdy panel tej wystawy to jak pień drzewa, solidny, osadzony w ziemi, ale pełen życiodajnych soków, które płyną z przeszłości. Marian Turski, Chava Rosenfarb, Halina Elczewska, Leon Weintraub; ich twarze, słowa i losy są jak liście, które drżą na wietrze historii, ale nie opadają. Trzymają się mocno, bo ich korzenie tkwią głęboko w łódzkiej ziemi, w ceglastoczerwonych murach fabryk, w szumie kominów, które, jak mówi narrator „Listów do Abroszy” przywodzą na myśl kominy Auschwitz.

Wystawa nie przemawia krzykiem. Ona mówi szeptem — głosem wnuczki Ocalałych, Patrycji Dołowy, która wraz z Michałem Adamiakiem stworzyła tę opowieść. To gawęda o mieście, które było domem, schronieniem, ale też świadkiem Zagłady. To opowieść o tych, którzy wrócili, o tych, którzy nie chcieli wracać, i o tych, którzy wyjechali do Izraela, USA, Australii, niosąc ze sobą Łódź jak amulet, jak ciężar, jak pieśń.

Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.
Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.

W Parku Ocalałych rosną drzewa, żywe pomniki pamięci. Każde z nich to biografia, to historia, to ślad. Wystawa splata te ślady w tkankę miasta, pokazując, że Łódź nie jest tylko miejscem na mapie. Jest przestrzenią pamięci, miejscem, gdzie trauma spotyka radość, gdzie milczenie ustępuje rozmowie, a śmiech, zgodnie z żydowską tradycją staje się aktem oporu wobec cierpienia.

Treść postu polecana  Architektura, która oddycha. Łódzkie rezydencje w sztuce Krystyny Zarzyckiej

Bo jak mówi stary żart: „Próbowali nas zgładzić. Nie udało im się. Chodźmy jeść.” I tak właśnie — między panelami, zdjęciami, cytatami; wystawa zaprasza nas do stołu pamięci. Nie po to, by się smucić, ale by zrozumieć. Nie po to, by zapomnieć, ale by zakorzenić się głębiej.

Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.
Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.

Tematyka ekspozycji.

Wystawa „W Łodzi jesteśmy zakorzenieni”, prezentowana w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, tworzy wielogłosową opowieść o pamięci, tożsamości i sile przetrwania. Jej przestrzeń zbudowana jest z mobilnych, drewnianych regałów ustawionych w półkolu — przypominają one ruchome biblioteki wspomnień, w których każda historia ma swoje miejsce, twarz i głos. Całość układa się w rodzaj żywego archiwum, otwartego na spotkanie z tymi, którzy ocaleli.

Biografie Ocalałych. W centrum ekspozycji znajdują się losy osób, które przeszły przez łódzkie getto, a po wojnie stały się ważnymi postaciami życia społecznego, naukowego i kulturalnego. Wśród nich jest Marian Turski, historyk i świadek Zagłady, przypominający światu o konieczności czujności wobec nienawiści. Obok niego pojawia się Chava Rosenfarb, poetka i pisarka, której twórczość wyrastała z bólu, ale niosła głębokie humanistyczne przesłanie. Wystawa przywołuje także postać Henryka Morgentalera, lekarza walczącego w Kanadzie o prawa kobiet, oraz Leona Weintrauba, dla którego edukacja była drogą do odbudowy życia. Wśród bohaterów są również Róża i Mojżesz Zilbar, marzący o emigracji do Palestyny — ich historia ukazuje, jak wielką siłę może mieć nadzieja.

Historie rodzinne. Ważnym elementem ekspozycji są osobiste opowieści o bliskich, którzy nie przeżyli wojny. Wspomnienia o Eliezerze (Lolku) i Racheli Grynfeldach czy o Zofii Litbich, opisywanej przez wnuczkę jako „odważna, kochająca, wspierająca”, przypominają, że za każdą liczbą kryje się człowiek — z własnym światem, marzeniami i relacjami.

Wystawa W Lodzi jestesmy zakorzenieni 2026 Wojska Polskiego 83 2026.01.13 8
Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.

Łódź jako przestrzeń pamięci. Miasto staje się tu nie tylko tłem wydarzeń, lecz także symbolem zakorzenienia i powrotu. Fragmenty literackie, m.in. . z „Listów do Abroszy” Chavy Rosenfarb, przywołują obraz Łodzi jako miejsca pełnego tęsknoty — za fabrycznymi murami, za przyjaciółmi, za życiem sprzed Zagłady.

Treść postu polecana  Ceglane katedry Łodzi. Wystawa z okazji 100-lecia ZWiK w obiektywie Pawła Hikisza

Park Ocalałych. Wystawa odwołuje się również do Parku Ocalałych, w którym każde zasadzone drzewo upamiętnia jedno ocalone życie. Te żywe pomniki tworzą most między przeszłością a teraźniejszością, przypominając, że pamięć może rosnąć i trwać.

Wielojęzyczność i różnorodność. Narracja prowadzona jest po polsku i angielsku, ale bohaterowie wystawy mówili także w jidysz, hebrajskim, rosyjskim czy niemieckim. Ich losy ukazują różnorodność społeczności żydowskiej w Łodzi — od ortodoksyjnych rodzin po środowiska inteligenckie, od biedoty po ludzi kultury.

Przesłanie wystawy. „W Łodzi jesteśmy zakorzenieni” to nie tylko dokumentacja historii. To przestrzeń refleksji nad tym, czym jest pamięć i jaką odpowiedzialność niesie. Zdjęcia, cytaty i mapy tworzą opowieść, która zachęca do uważności, empatii i sprzeciwu wobec obojętności.

Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.
Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.

Notka informacyjna.

O wystawie.

  • Wydarzenie: Wystawa czasowa „W Łodzi jesteśmy zakorzenieni”.
  • Obiekt: Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w  Łodzi.
  • Adres. Łódź, ul. Wojska Polskiego 83.
  • Organizator. Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi.
  • Kuratorzy wystawy: Patrycja Dołowy, Michał Adamiak.
  • Wstęp: wolny.

Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.
Wystawa W Łodzi jesteśmy zakorzenieni. Łódź, Wojska Polskiego 83. Foto Krzysztof Sadłowski, 2026.

Wydarzenie promujące.

Centrum Dialogu im. Marka Edelmana pisze – „27.01.2026 w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi.: (1)

  • 18.30 – Rozmowa o traumie, milczeniu i pamięci. Rozmowa Patrycji Dołowy, wnuczki Ocalałych, z przedstawicielami II pokolenia: Alą Goldblum-Elczewską, córką Haliny Elczewskiej – pomysłodawczyni Parku Ocalałych, oraz Dawidem Gurfinkielem, synem Altera Gurfinkiela. Ala i Dawid są w różnym wieku, urodzili się i dorastali w odmiennych czasach i miejscach, w zupełnie innych rodzinach. Dziś Ala mieszka w Kopenhadze, a Dawid w Łodzi. Jest coś, co ich łączy. Ich rodzice, tak jak moi dziadkowie, byli związani z Łodzią i ocaleli z Zagłady. Co to znaczyło i znaczy dla nich – II pokolenia Ocalałych? W jakich domach dojrzewali? O czym się w rodzinie rozmawiało, o czym milczało? Czy to, co odziedziczyli(śmy), niesiemy dalej, a jeśli tak, to, co z tym robimy? Chcemy o tym porozmawiać poważnie, ale z humorem, czyli zgodnie z żydowską tradycją, która mówi, że to, z czego potrafisz się śmiać, nie może cię zniewolić. Jest taki stary żart powtarzany wśród Żydów: „Jak można podsumować sens najważniejszych żydowskich świąt? – Próbowali nas zgładzić. Nie udało im się. Chodźmy jeść.” Pamięć i radość nie wykluczają się, pomagają przepracować pokoleniowe traumy. Najskuteczniejszym antidotum na lęk jest celebracja samego życia.
  • godz. 18.00 – Spotkanie z kuratorami wystawy „W Łodzi jesteśmy zakorzenieni”. Patrycja Dołowy i Michał Adamiak opowiedzą o najnowszej wystawie poświęconej historii żydowskiej Łodzi – przedwojennej, wojennej i powojennej – przedstawionej poprzez losy dziewięciu Ocalałych z łódzkiego getta. Wspólnym punktem odniesienia ich biografii jest miasto Łódź oraz drzewa zasadzone w Parku Ocalałych.”
Treść postu polecana  Bitwa Łódzka tematem filmowym
  1. Publikacja o wydarzeniu „DNI PAMIĘCI W CENTRUM DIALOGU 27 STYCZNIA”; data 07.01.2026 r.; autor Centrum Dialogu im. Marka Edelmana; centrumdialogu.com [dostępność na dzień 13.01.2026]. ↩︎

Views: 37