Zakupy zrobione, a mąż znikł w hulance
Oto przed Tobą gawęda, którą za chwilę przeczytasz, została swobodnie oparta na treści prasowej notki zatytułowanej „Gdy żona pośle męża po sprawunki… Najpierw zakupy, a potem hulanka”, opublikowanej w łódzkiej gazecie „Łódzkie Echo Wieczorne”.