W Polsce są miejsca, które zdają się wymykać pośpiechowi czasu. Łęczyca należy do tych wyjątkowych bo to przez stulecia gościła królów, widziała krzyżackie chorągwie, szwedzkie działa i kontusz pewnego figlarnego diabła. Zamek wciąż nosi w sobie pamięć Kazimierza Wielkiego, a brukowane uliczki potrafią opowiedzieć o sejmikach, na których szlachta spierała się z zapałem równym temu, z jakim później zasiadała do uczty. W cieniu kolegiaty i romańskich murów Tumskiej świątyni krążą legendy o sekretnych korytarzach, ukrytych skarbach i psotach Boruty – tego samego, który podobno nadal potrafi namieszać w ludzkich sprawach. Łęczyca to jednak coś więcej niż daty i kronikarskie zapisy, to żywa opowieść, w której obok bitew i pożarów znajdziesz historie o ponczu warzonym w studni i nocnych figlach czarta. A gdy dasz się porwać tej narracji, granica między prawdą a legendą zacznie się rozmywać tak, że trudno będzie ją dostrzec. „Jedno z najstarszych miast w Królestwie Polskiem, to też historya jego nie da się skreślić w krótkim artykuliku. Już w czasach przedhistorycznych, śród błot tamtejszych, osiedli ojcowie nasi, tworząc osadę, a gdy historia zapisała ją na kartach swoich w r. 1108, Łęczyca już była poważnym grodem, do którego zjeżdżał Bolesław Krzywousty. Następnie często gościła w swych murach królów i panów możnych, odbywały tu walne zjazdy. Z nich największy odbył się za czasów Kazimierza Sprawiedliwego w r. 1180.” – [cytat z artykułu]. Oto opowieść o Łęczycy w której krzyżacy, królowie, szwedzi i diabeł Boruta przewijają się niczym aktorzy w teatrze dziejów. I to wszystko piórem autora „Konstanty” w artykule „Łęczyca” zamieszczonym w czasopiśmie „Tygodnik Polski pismo ilustrowane poświęcone sprawom społecznym, literackim, rzemieślniczym, przemysłowym i handlowym”, z roku 1903, Nr 13-26. Łęczyca miasto, które widziało wszystko. Dawno, dawno temu, kiedy po błotach i moczarach stąpały bose stopy naszych przodków, a historia dopiero ostrzyła pióro, w sercu dzisiejszej Polski wyrósł gród. W roku 1108, gdy Bolesław Krzywousty wpadał tu jak do siebie, Łęczyca była już miejscem, gdzie zjeżdżali możni, by radzić o sprawach państwa. Pierwszy taki zjazd odbył się w 1180 roku pewnie przy stole, na którym obok pergaminów leżały pieczone gęsi. Treść postu polecana Robotnicy fabryk łódzkich na wykazach dla Policji w ogłoszeniu z 23.01.1864Potem bywało różnie. Krzyżacy wpadli w 1331 roku i spalili zamek, ale Kazimierz Wielki, jak to on, odbudował go z rozmachem i otoczył miasto murem. A że był władcą przezornym, kazał wykopać podziemne przejścia jedno pod rzeką Bzurą do kolegiaty, drugie do dominikanów. Dziś są zamurowane, ale kto wie, może Boruta nadal zna do nich klucz. Szwedzi, pożary i inne nieszczęścia. Zdjęcie „Zamek w Łęczycy” zamieszczone w artykule „Łęczyca” autora „Konstanty” w czasopiśmie „Tygodnik Polski pismo ilustrowane poświęcone sprawom społecznym, literackim, rzemieślniczym, przemysłowym i handlowym”; rok/nr wydania: 1903, Nr 13-26 (str. 200-201); wydawca: Edmund Chrzanowski, Warszawa, 1903; Lokalizacja oryginału i zbiory: Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie – crispa.uw.edu.pl. Prawa: Domena publiczna. Łęczyca miała swoje złote lata, aż tu nagle rok 1655 i szwedzkie armaty. Huk, dym, rabunek, a potem rok okupacji. Polacy odbili zamek po jedenastu dniach oblężenia, ale mury wyglądały jak po spotkaniu z rozwścieczonym niedźwiedziem. Później przyszły kolejne ciosy: pożar w 1794 roku, Austriacy w 1809, a nawet burmistrz, który w 1833 chciał rozebrać zamek na cegły do własnego domu. Na szczęście władze powiedziały mu stanowcze „nie” choć mury i tak powoli się sypały. Boruta diabeł z fantazją. A teraz crème de la crème łęczyckich opowieści Boruta. Nie byle jaki czart, bo w kontuszu, z szablą u boku, lekko kulawy, ale zawsze w dobrym humorze. Strzegł skarbów w zamkowych piwnicach, a w wolnych chwilach płatał figle wciągał ludzi na trzęsawiska, straszył po nocach. Podobno dwóch śmiałków próbowało kiedyś wykopać się do jego skarbów, ale ziemia osunęła się i… cóż, Boruta wygrał tę partię. Świątynie, ratusz i poncz w studni. Łęczyca to nie tylko zamek. Są tu kościoły pełne cennych pamiątek, ratusz z 1788 roku, a w jednej z uliczek studnia, w której szlachta na sejm przygotowywała poncz dla ludu. Wyobrażasz to sobie? Cała ulica pachnąca cytryną i rumem! A dwa kilometry dalej Tum. Romańsko-gotycka perła z XI wieku, stojąca na pagórku wśród dawnych bagien. Kamienne mury, wieże, portal z płaskorzeźbą Matki Boskiej… i cisza, w której słychać echo wieków. Puenta. Łęczyca to miasto, które przeżyło królów, wojny, pożary i diabelskie figle. Dziś jest spokojne, ale każdy kamień na rynku, każda cegła zamku i każda legenda o Borucie przypomina, że historia tu nie śpi tylko czasem przysypia, żeby w nocy znów coś zaszeptać. Treść postu polecana Zapisane w murze. Tum łęczycki w artykule z 1903Index osobowy. Bolesław Krzywousty – władca, odwiedzał Łęczycę (wzmianka z r. 1108). Kazimierz Sprawiedliwy – zjazd w Łęczycy w 1180 r.. Konrad – książę, posiadacz ziemi łęczyckiej. Leszek Czarny – książę, posiadacz ziemi łęczyckiej. Kazimierz Wielki – odbudował zamek po zniszczeniu przez Krzyżaków w 1331 r., otoczył miasto murem. Władysław Łokietek – posiadacz ziemi łęczyckiej. Kazimierz IV Jagiellończyk – uczestnik sejmu w Łęczycy w 1448 r.. Dorota Piwowa – podczaszyna płocka, fundatorka kościoła pobernardyńskiego (1632). Mikołaj Szczawiński – fundator klasztoru norbertanek (XVII w.). Boruta – postać legendarna, duch zamku łęczyckiego. Konstanty – autor artykułu. Index miejsc. Łęczyca – miasto w Królestwie Polskim. Tum – wieś z kolegiatą, 2 wiorsty od Łęczycy. Rzeka Bzura – podziemne przejście z zamku do kolegiaty. Rynek w Łęczycy – lokalizacja ratusza i bramy zamkowej. Szańce szwedzkie – w pobliżu Tumu. Prusy – w kontekście zaboru i zmian w zabudowie miasta. Index rzeczowy. Zamek w Łęczycy – historia budowy, zniszczeń, odbudów, podziemne przejścia, legenda o Borucie. Mury miejskie – budowa, rozbiórka, zachowane fragmenty. Podziemia i lochy – przejścia do kolegiaty tumskiej i kościoła dominikanów. Kościół farny św. Andrzeja – zabytki, relikwie, monstrancja gotycka. Kościół dominikanów – później więzienie. Kościół pobernardyński – fundacja Doroty Piwowej, relikwie dziecka zabitego przez husytów. Kościół św. Ducha – rozebrany w 1825 r.. Klasztor norbertanek – później teatr, rozebrany w 1870 r.. Kolegium jezuickie – zamienione na koszary przez władze pruskie. Ratusz – zbudowany w 1788 r.. Synagoga – starożytna, istniejąca w czasie opisu. Kościół ewangelicki filialny – drewniany. Seminarium nauczycielskie – dawniej progimnazjum rządowe. Tum łęczycki – romańsko-gotycka kolegiata z XI/XII w., zabytki architektury. Szańce szwedzkie – umocnienia w pobliżu Tumu. Studnia sejmowa – miejsce przygotowywania ponczu dla ludu. Treść postu polecana Bitewnik Łódzki 1914 czasopismo nr 2 z 08.2010 Index historyczny. 1108 – pierwsza wzmianka o Łęczycy w kronikach. 1180 – zjazd za Kazimierza Sprawiedliwego. XIII w. – początek istnienia kościoła farnego. 1299 – budowa kościoła farnego św. Andrzeja. 1331 – najazd Krzyżaków, zniszczenie zamku i miasta. 1406 – ponowny najazd Krzyżaków. 1448 – sejm z udziałem Kazimierza IV. 1655 – potop szwedzki, zdobycie i okupacja zamku przez rok. 1724 – ponowne osiedlenie Żydów w Łęczycy. 1794 – wielki pożar miasta. 1809 – rabunek wojsk austriackich. 1832 – upadek tkactwa i sukiennictwa. 1833 – próba rozbiórki zamku przez burmistrza. 1866 – likwidacja progimnazjum rządowego. 1870 – rozbiórka klasztoru norbertanek. 1788 – budowa ratusza. 1632 – fundacja kościoła pobernardyńskiego. 1639 – zabójstwo dziecka przez husytów (relikwia). 1825 – rozbiórka kościoła św. Ducha. Zdjęcie „W stajni” zamieszczone w artykule „Łęczyca” autora „Konstanty” w czasopiśmie „Tygodnik Polski pismo ilustrowane poświęcone sprawom społecznym, literackim, rzemieślniczym, przemysłowym i handlowym”; rok/nr wydania: 1903, Nr 13-26 (str. 200-201); wydawca: Edmund Chrzanowski, Warszawa, 1903; Lokalizacja oryginału i zbiory: Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie – crispa.uw.edu.pl. Prawa: Domena publiczna. Pełna treść artykułu. Łęczyca artykuł Tygodnik Polski 1903 Nr 13-26Pobierz Źródło/www. Artykuł „Łęczyca”; autor: „Konstanty”; publikacja: czasopismo „Tygodnik Polski pismo ilustrowane poświęcone sprawom społecznym, literackim, rzemieślniczym, przemysłowym i handlowym”; rok/nr wydania: 1903, Nr 13-26 (str. 200-201); wydawca: Edmund Chrzanowski, Warszawa, 1903. Lokalizacja oryginału i zbiory: Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie – crispa.uw.edu.pl. Prawa: Domena publiczna. Tytuły powiązane z kategorią i tagiem.Zapisane w murze. Tum łęczycki w artykule z 19032025-09-11Historia regionówZiemia łęczycka żołnierzom niepodległości książka ...2025-10-21Historia regionówViews: 101 Nawigacja wpisu Jak Łódź z ziemi się podniosła. Artykuł o mieście tkaczy i kominów z 1903 Walki pod Łodzią 1914/1915. Relacje prasy i propagandy wydanie 2008